GPS w telefonie komórkowym. Czy potrzebujemy do tego drogiego smartphona albo telefon na Symbianie ? I tak i nie. Musimy określić swoje potrzeby, czy chcemy NAWIGACJĘ czy LOKALIZACJĘ GPS ? Ten post traktuje o tym drugim. Co właściwie zrobimy ? Użyjemy naszego zwykłego telefonu jak interaktywnej mapy GPS, z zaznaczeniem pozycji , wysokości, kierunku i prędkości. Gdzie się nam to przyda? Przykłady można mnożyć, wycieczki piesze i rowerowe, podróż pociągiem (ile razy nie byłeś pewien w jakiej jesteś miejscowości lub byłeś ciekaw z jaką prędkością porusza się pociąg? ), podróż samochodem itp itd.
Czego potrzebujemy?
- telefon komórkowy z obsługą JAVA
- z dużą ilością pamięci (najlepiej żeby miał karte microSD 1GB)
- zewnętrzny odbiornik GPS. (tak, ten sam, który wykorzystaliśmy do zrobienia nawigacji na laptopie w tym poscie )
- oprogramowania JAVA mobile gmaps
Ja wykorzystałem telefon NOKIA 3110 classic z dodatkową kartą pamięci microSD 1GB (koszt kilkanaście PLN). Należy zainstalować mgmaps zgodnie z instrukcją na stronie i uruchomić.
Jak to działa ?
Jak się okazuje JAVA w telefonie to nie tylko przygłupawe gry i warto ją wykorzystać do innych celów. Telefon łączy się poprzez bluetooth z odbiornikiem GPS, a program wykorzystuje dane z odbiornika do zaznaczenia naszej pozycji na mapie. No ale właśnie jakiej mapie ? Tu istnieją dwie opcje:
- Program sam będzie na bieżąco sciągał kawałki map z odpowiednich serwerów wykorzystując GPRS lub EDGE. Nie jest to dobra opcja, gdyż ceny internetu w telefonie nie należą do akceptowalnie niskich ... może kiedyś w przyszłości ...
- Na kartę pamięci telefonu przegrywamy cache map. Czyli działamy totalnie offline i nie płacimy operatorowi astronimicznych sum za połączenie z internetem. Więcej informacji na ten temat tutaj.
Od teraz idąc na wycieczkę w góry, jadąc pociągiem w nieznane zawsze będziemy mogli wyjąć telefon z kieszeni i sprawdzić, gdzie aktualnie jesteśmy. Nie wspomne już o tym, że w szczególnych przypadkach możemy powiadomić służby ratownicze o dokładnym naszym położeniu. Miejmy jednak nadzieje, że do tego nam się to nigdy nie przyda ;)